Gabinet hirudoterapii

Gabinet HIRUMED znajduje się w centrum Łodzi.

Nasz zespół terapeutów posiada udokumentowaną wiedzę na temat stawiania pijawek oraz doświadczenie w hirudoterapii.

Używamy wyłącznie materiałów jednorazowego użytku oraz jałowych opatrunków.

zabieg w HIRUMED

zabieg w HIRUMED

gabinet HIRUMED

gabinet HIRUMED


 

Ze względu na ilość zainteresowanych wszystkie wizyty umawiane są telefonicznie na dzień odpowiadający pacjentowi.

Pijawki Lekarskie

Pijawki do zabiegów w HIRUMED pochodzą z hodowli laboratoryjnej, która przebiega pod pełną kontrolą. Pijawki są przebadane i wolne od bakterii, wirusów oraz zanieczyszczeń. Zaopatrujemy się TYLKO w pijawki ze sterylnej hodowli, specjalnie dla każdego pacjenta.

Pijawki przystawiane są tylko JEDEN RAZ, a po zabiegu są utylizowane.

Piajwki nie są groźne

Dbamy o to by pacjent czas spędzony w gabinecie wspominał pozytywnie,
choć oczywiście największe zadowolenie naszych pacjentów dają efekty działania terapii.

Kajetan Adamek i Bogumiła Królikiewicz-Bieniak

Kajetan Adamek - jeden z naszych najmłodszych pacjentów

hirudoterapeuci

zabieg przeprowadzany przez naszych hirudoterapeutów


 

Wśród naszych pacjentów są też najmłodsi, czego przykładem może być Kajetan Adamek, któremu nasze pijawki uratowały palec u nogi.

HIRUMED w mediach:

 

Na ratunek...pijawki

30-07-2013 Express Ilustrowany

Hirudoterapia coraz bardziej popularna i doceniana.

Coraz więcej osób nie tylko z Łodzi,ale i z całej Polski chce przystawiać sobie pijawki.Ta znana od wieków metoda naturalnego leczenia wciąż zyskuje nowych zwolenników.

Potwierdza to Bogumiła Królikiewicz-Bieniak,prowadząca gabinet hirudoterapii w nowej hali na Górniaku.

-To gabinet ostatniej nadziei-mówi pani Bogumiła.-Bo trafiają do nas pacjenci od lat cierpiący na choroby przewlekłe,którzy wykorzystali już wszystkie możliwości medycyny konwencjonalnej oraz farmakologii.Są to osoby zrezygnowane,rozdrażnione,w głębokiej depresji.

Na co cierpią?

-Najczęściej na migreny,żylaki,czyraki,rwę kulszową,choroby płuc z astmą i bronchitem włącznie,choroby wątroby,wysoki cholesterol,zakrzepowe zapalenie żył,chorobę niedokrwienną,trudno gojące się rany,hemoroidy,choroby dziąseł,zapalenie okostnej,prostatę, nawet impotencję czy bezpłodność i choroby kobiece-wylicza hirudoterapeutka.-Poza tym pijawki są niezwykle pomocne przy replantacjach,np.kończyn,palców.A ostatnio z powodzeniem stosujemy je w zabiegach odmładzających.

Skuteczność leczenia pijawkami potwierdza wielu pacjentów,którym pomogły.W kursach hirudoterapii biorą udział lekarze,psychologowie i farmaceuci.W Rosji i na Ukrainie jest wykładana na uczelniach medycznych.

-Terapia pijawkami ma przede wszystkim działanie oczyszczające i regenerujące-mówi Piotr Winiecki,lekarz medycyny rodzinnej.-Na pewno może stanowić uzupełnienie leczenia,pod warunkiem,że nie ma uzasadnionych przeciwwskazań.Istotne jest także,aby w gabinecie stosowane były pijawki lekarskie ze specjalnych hodowli,przebadane,używane jednorazowo i utylizowane.Także sam zabieg powinien przebiegać w sterylnych warunkach.

Generalnie przystawianie pijawek jest zabiegiem bezpiecznym i pożytecznym dla organizmu.Nie mogą mu się poddać np.kobiety w ciąży,chorzy na hemofilię,silną anemię,nowotwory,osoby o bardzo niskim ciśnieniu,dzieci do lat 10,uczuleni na składniki śliny pijawki.

NAJWAŻNIEJSZE ZWIĄZKI PRODUKOWANE PRZEZ PIJAWKI

-hirudyna(najlepszy lek przeciwzakrzepowy)

-bdelina(koagulant o działaniu przeciwnym do hirudyny)

-hirustazyna(kolejny antykoagulant)

-apyraza(enzym zmniejszający lepkość krwi)

-eglina(Srodek przeciwzapalny,aktywny antyutleniacz)

-destabilaza(rozkłada zakrzepłą krew,zawiera prostaglandynę,która regeneruje naczynia krwionośne,reguluje poziom cukru i ciśnienie krwi)

-hialuronidaza(silny antybiotyk)

-substancje znieczulające,neuropeptydy,które zawierają endorfiny(likwidują stany niepokoju,depresję,niestabilność emocjonalną)

-chloromycetyna(silny antybiotyk)

Bogumiła Królikiewicz-Bieniak jest hirudoterapeutką już w piątym pokoleniu w swojej rodzinie.Pomogła wielu pacjentom cierpiącym na różne przewlekłe schorzenia.

-Pijawki pomagają przywrócić zdrowie i dobre samopoczucie-przekonuje pani Bogumiła.

 

Pijawki rewelacyjne na zmarszczki, żylaki, zawroty głowy, zatoki i poprawę kondycji.

20-10-2011 metro.pl

Pijawki na zmarszczki?
Nieprawdopodobne, ale prawdziwe. Nawet młode kobiety są w stanie pokazać swoje „zmarszczki”, co osobom w dojrzałym wieku wydaje się czystym absurdem. Cóż począć ma kobieta, która pewnego poranka dostrzega pierwszą zmarszczkę. Nie jest to powód do zmartwień, bo mamy „pijawki”, które mogą zniwelować upływ czasu. Dotyczy to rewitalizacji całego organizmu, jak i naszego oblicza.

Zabieg leczenia pijawkami

Zabieg leczenia pijawkami

Alicja W. lat 59 – Bardzo dbam o wygląd. Postanowiłam jak Demi Moore zastosować pijawki na zmarszczki. Po rewitalizacji całego organizmu i kuracji przeciwzmarszczkowej moja kosmetyczka była zaskoczona moją cerą i stanem mojej skóry. Spytała – co brałam? Pijawki!!! - odpowiedziałam. Jestem szczęśliwa, bo moja skóra jest świetlista i wszystkie moje koleżanki zazdroszczą mi wyglądu i już umówiły się na pijawki do gabinetu „Hirumed”.
„Hirumed” to jedyny gabinet, gdzie wiedzą jak postawić pijawki. Jestem znów młoda, rześka i szczęśliwa. Gorąco polecam.

Zofia S lat 74 – Cierpiałam na żylaki (bolą, swędzą, pulsują). Chciałam uniknąć kolejnych opreacji amputacji żył. Ból był nie do opisania i pojawiła się rana. Byłam przerażona. Moja sąsiadka poradziła pijawki. Po 6 zabiegach rana zniknęła, a nogi są lekki, jak nigdy. Jestem wdzięczna sąsiadce, pijawkom i personelowi „Hirumedu” za fachowe leczeni. To gabinet godny polecenia.

Ewa G. lat 62 – Od dłuższego czasu miałam zawroty głowy i zaniki pamięci. Żadne leki nie pomagały. Z dnia na dzień było coraz gorzej. O pijawkach dowiedziałam się od córki. Już po pierwszym razie czułam się znacznie lepiej. Po 3 zabiegach zawroty głowy minęły bezpowrotnie. Bardzo chwalę pijawki i jeszcze przydam się rodzinie. Brawo pijawki.

Bogumiła K. lat 53 – Na zatoki cierpiałam od 7 roku życia. Było to bardzo uciążliwe. Smarkałam, chrząkałam i bolała mnie głowa. Chodziłam na lampy i miałam punkcję. Nie pomogło. Pewnego dnia dowiedziałam się od znajomej o jej kłopotach z zatokami i szczęśliwej kuracji w „Hirumedzie”. Dziś po 5 zabiegach zapomniałam o moich zatokach i jestem bardzo szczęśliwa. Dziękuję znajomej i pijawkom za powrót do zdrowia.

Damian R. lat 30 (trener sportowy z Warszawy) poprawa kondycji – My sportowcy musimy mieć „parę”. Moja kondycja jest bardzo dobra, ale potrzebowałem czegoś więcej. Przeczytałem w „Nieznanym Świecie” o pijawkach i pojechałem do Łodzi. Już po pierwszym zabiegu poczułem przypływ „mocy”. Podczas treningów koledzy pytali co „biorę”, a ja odpowiadam: Pijawki!!!
Dziś, po terapii jestem jak rybka i wszyscy moi koledzy jeżdżą do Łodzi do „Hirumedu”, bo oni wiedzą, jak „postawić człowieka na nogi”. „Hirumed” i pijawki górą.

Stare sprawdzone metody powracają. Pragniemy donieść, że jako jedyny gabinet w Polsce zostaliśmy przyjęci w „Poczet Healerów Polskich” przez co nasza praca została nagrodzona przez naszych pacjentów i najpoważniejsze autorytety zajmujące się medycyną naturalną. Nie zawiedziemy pokładanych w nas nadziei, bo przecież pijawki są „ostatnią deską ratunku”, wtedy gdy medycyna konwencjonalna „rozkłada ręce”.

 

 

Renesans pijawek

05-08-2011 Nieznany Świat

Bogumiła Królikiewicz-Bieniak leczenia pijawkami uczyła się od babci i mamy. Dziś razem z mężem Wiesławem i synem Sebastianem prowadzi w Łodzi gabinet Hirumed. Efekty terapeutyczne stosowania tej metody są wręcz rewelacyjne, i to w przypadku większości chorób!

To już szóste pokolenie w naszej rodzinie, które zajmuje się terapiami za pomocą pijawek - opowiada ze śmiechem Bogumiła Królikiewicz-Bieniak. - Wychowałam się w domu, gdzie od dziecka uczono mnie, jak pomagać innym w chorobie, w bólu, w nieszczęściu.

Słysząc słowo pijawki wielu z nas otrząsa się z obrzydzeniem. Tymczasem to sprzymierzeńcy lekarzy na całym świecie.

Małe, czarne pasożyty codziennie ratują życie w Rosji, Europie Zachodniej i Chinach. Na Ukrainie można nawet studiować hirudoterapię.

- W Polsce hirudoterapia nadal zaliczana jest do metod medycyny niekonwencjonalnej, a lekarze traktują ją z przymrużeniem oka. Tymczasem na Zachodzie Europy w szpitalach powstają oddziały leczenia pijawkami - tłumaczy Wiesław Bieniak. I dodaje: - W ślinie pijawki można znaleźć składniki nowoczesnych leków. Na przykład taki skład mają leki na udary trzeciej generacji.

Naukowcy długo szukali wyjaśnienia, dlaczego krew w przewodzie pokarmowym pasożyta nie ulega ani krzepnięciu, ani rozkładowi. Wystarcza ona pijawce na wiele miesięcy życia. Dopiero Fritz Markwardt w XX wieku wyizolował hirudynę - substancję, która umożliwia konserwowanie pokarmu.

- Oprócz hirudyny obecnie znanych jest już ponad 100 innych związków aktywnych produkowanych biologicznie przez organizm pijawki, a około 60 określa się jako lecznicze - wyjaśnia mój rozmówca.

Do najważniejszych należą: hirudyna (substancja białkowa, która zapobiega krzepnięciu krwi), bdelina (ingibitor protez, takich jak trypsyna, chymotrypsyna i plazmina, które są czynnikami stanów zapalnych i ich rozprzestrzeniania się w tkankach), hirustazyna (kolejny antykoagulant), apyraza (enzym zmniejszający lepkość krwi), eglina (środek przeciwzapalny), hementyna (jest fibrynogenolitycznym enzymem zdolnym zapobiegać krzepnię krwi oraz rozkładać zakrzepy), hialuronidaza (silny antybiotyk i czynnik umożliwiający szybkie przenikanie przez błony komórkowe sąsiadujących komórek i tkanek).

Tercet łódzkich terapeutów z Hirumedu w komplecie. Z lewej: Sebastian, z prawej: Wiesław Bieniak, w środku Bogumiła Królikiewicz-Bieniak

Zespół HIRUMED

- Taki zabieg z pewnością spowalnia procesy starzenia się skóry, poprawia nastrój, bo do naszej krwi przenikają endorfiny zwane hormonami szczęścia. Ślina pijawek również zawiera antybiotyk chloromycetynę, który ma bardzo silne działanie przeciwbakteryjne - mówi Bogumiła Królikiewicz-Bieniak.

Stosowanie pijawek daje bardzo dobre efekty przy leczeniu żylaków.

- Choroby naczyń krwionośnych to jedna z najczęszych chorób z jakimi zjawiają się pacjenci w naszym gabinecie - wyjaśnia Wiesław Bieniak. - Układamy pijawki wokół żylaka, niejako otaczając go. Udrażniają one wówczas drobne naczynka w pobliżu żylaka. On wprawdzie nie zniknie, ale przestanie boleć i nie będzie nabrzmiały.

Niedawno nawet amerykańska agencja żywności i leków (FDA) dopuściła do użytku pijawki medyczne, zwane hirudo medicinalis, oficjalnie uznając je za lekarstwo. Lekarze z USA przyznają, że hirudyna jest skuteczniejsza w zapobieganiu zawałom, niż stosowana do tej pory aspiryna czy heparyna. Udowodniły to testy przeprowadzone na około 20 tysiącach chorych. Dzięki pijawkom jedna z firm farmaceutycznych stworzyła już syntetyczną hirudynę, którą mogą przyjmować chorzy, na razie tylko na Zachodzie.

Zabieg przyłożenia pijawki na ciało odbywa się w warunkach sterylnych. Wyhodowane w laboratorium pasożyty są przystawiane w chorym miejscu. Wkłucie w skórę odczuwa się jak ugryzienie komara. Na początku trochę może łaskotać.

- Ludzie zamykają oczy. Brzydzą się, ale po kilku minutach zaczynają czuć się lepiej. Wtedy otwierają oczy i inaczej już myślą o pijawkach. Niektórzy nawet do nich mówią pieszczotliwie: "Pij, pij kochana pijaweczko" - obserwuje zmiany nastawienia pacjentów pani Bogumiła.

- Po ugryzieniu zostaje mała ranka. Przez dobę sączy się z niej krew; drugie tyle, ile wyssała pijawka.

Dlatego opuszczamy gabinet z nałożonym na ranę sterylnym opatrunkiem. Po zdjęciu wystarczy to miejsce przemyć wodą.

- Pijawki po zabiegu są utylizowane - dodaje pan Wiesław. - Nie może się zdarzyć, żeby ta sama pijawka została przyłożona w inne miejsce lub innemu choremu.

Dlaczego? Chodzi o to, by nawet przypadkiem nie rozniosły się bakterie, wirusy czy choroby, które pijawki wyssały razem z krwią.

Dawniej pijawki wykorzystywano wielokrotnie. Po zabiegu posypywano je solą. Wtedy "wymiotowały" wypitą krew i były używane ponownie. Oczywiście ślina pijawki nie mogła odbudować się po tak krótkim czasie, drugi zabieg nie był więc w pełni wartościowy. Uważano wówczas, że pijawka leczy wyłącznie poprzez wypicie "chorej" krwi.

U nas w gabinecie nie ma takiej możliwości, by pijawka była używana dwa razy - zapewnia Bogumiła Bieniak.

Hirudoterapia to jedna z najstarszych metod leczenia w medycynie naturalnej. Pierwsze przekazy na ten temat znaleziono wewnątrz piramid w Egipcie. Są datowane na 1567-1308 rok p.n.e. Również w Indiach, Grecji i Rzymie odnajdywano prace poświęcone tej metodzie leczenia. Pisze o niej np. Hipokrates. W XVI i XVII wieku upuszczanie krwi przez przystawianie pijawek stało się uniwersalnym środkiem leczniczym w przypadku wielu schorzeń. W Europie hirudoterapia została doceniona na przełomie XVIII i XIX wieku.

Dziś wiadomo, że hirudyna wykazuje działanie przeciwzakrzepowe i zmniejsza ryzyko powstania w naczyniach wieńcowych skrzepu krwi doprowadzającego do zawału serca. Tradycyjna medycyna zaleca użycie jednej pijawki na kilogram ciała chorego.

- Współcześnie stosuje się ich znacznie mniej, a liczba ta zależy od wieku.

My stosujemy od 4 do 20 pijawek naraz.

Od czego to zależy? od choroby i potrzeb pacjenta - tłumaczy Wiesław Bieniak. - Przychodzą do nas np. osoby z kilkoma chorobami i chcą na wszystko "przyłożyć pijawki". Czasami przyjeżdżają z daleka, nawet 400 km. Nalegają więc, aby podczas jednej wizyty "zaliczyć" hurtowo kilka zabiegów. Ale tak się nie da.

Zabieg może trwać od 30 do 40 minut. - Najpierw trzeba przeprowadzić wywiad, wysłuchać pacjenta. Lubimy oglądać wyniki badań, prześwietleń, opisy choroby. To nam ułatwia podjęcie decyzji, gdzie przyłożyć pijawki, żeby zabieg był najskuteczniejszy - słyszę.

Jedna z pacjentek przyszła do Hirumedu z bolącymi żylakami. Podczas kolejnych wizyt nie chciała mówić nic o swoich doznaniach. Dopiero, gdy wzięła serię sześciu zabiegów, przyznała, że miała też kłopoty z przełykaniem. Okazało się, że przy okazji leczenia żylaków ustąpił problem z gardłem.

- W czasie przyssania pijawki zachodzą dwa procesy. Wypijanie krwi uwalnia do krwiobiegu wiele substancji, które są unikalnym lekarstwem - wyjaśnia szczegółowo Wiesław Bieniak. - Pijawka potrafi wyssać do 15 ml krwi. Wskazane jest, aby po zabiegu "wyleciało" tyle krwi, ile pijawki wypiły w jego trakcie. Inne substancje produkowane przez organizm tego pasożyta hamują rozmnażanie się bakterii i miejscowo znieczulają skórę. Dlatego ukąszenie pijawki jest bezbolesne.

Zabieg przebiega bezpiecznie, gdyż pijawki używane w medycynie pochodzą wyłącznie ze specjalnych hodowli. Muszą być czyste, aby nie przenosiły żadnych chorób. W Unii Europejskiej pijawki lekarskie znajdują się pod ścisłą ochroną gatunkową, a ich pozyskiwanie ze środowiska naturalnego okazuje się zabronione i karalne. Jedynym legalnym sposobem zaopatrzenia się w nie jest zakup od firmy prowadzącej kontrolowaną hodowlę laboratoryjną.

Hodowanie pijawek to dość skomplikowany proces odbywający się pod nadzorem weterynaryjnym. Pijawki lekarskie są hodowane między innymi: w Rosji, na Ukrainie, Litwie, w Anglii, USA, Chinach, Tajlandii i Turcji.

W lutym pacjentem Bieniaków został Karol S. Był po udarze mózgu i miał spraliżowaną prawą stronę ciała. Z tego powodu popadł w depresję. Był załamany. Żona znalazła adres gabinetu.

- Na pierwszy zabieg pojechaliśmy do niego - zaczyna opowieść pani Bogumiła. - Już po pierwszym przystawieniu pijawek zaczął swobodnie rozmawiać z rodziną i czytać.

Zaraz po wizycie terapeutów Karol S. usnął. Był wycieńczony. Pół godziny później w jego domu zjawił się umówiony wcześniej legopeda, żeby popracować nad wymową chorego. Ten - na dźwięk dzwonka - obudził się, wstał i poszedł otworzyć drzwi. od razu zaczął czytać (wcześniej nie był w stanie tego robić).

- Pomogło mi. Zacząłem życie na nowo - zwierza się. - My tu, w gabinecie mówimy o cudzie - żartują Bieniakowie.

Ale cudów na swoim koncie mają więcej. 34-letnia Iwona P. od wielu lat nosiła aparat słuchowy.

- Zdjęłam go po drugim zabiegu - cieszy się kobieta. - Dziś jest mi niepotrzebny.

32-letni Lech od dzieciństwa chorował na padaczkę. Miał 3 - 4 ataki dziennie.

- To było uciążliwe dla mnie i rodziny. Nie mogłem nigdzie pójść sam - wyjaśnia. - Po trzech zabiegach padaczka ustąpiła, a od pięciu miesięcy ataki nie powtórzyły się.

Czarne pasożyty pomagają nawet na zaparcia.

- Miała problemy z wypróżnieniami. Po trzech zabiegach już ich nie mam - przyznaje 60-letnia Iwona D.

Przystawianie pijawek daje także kapitalne efekty w postaci niegojących się ran, nawet owrzodzeń podudzi. Tuzinami można też wymieniać pacjentów, których pijawki uwolniły od migren.

- Ostatnio odkryto, że pijawki dzięki zawartym w ślinie substancjom przeciwbólowym pomagają łagodzić ból związany z zapaleniem stawów - wyjaśniają Bieniakowie.

Za ich pomocą leczy się nawet cellulitis i przeprowadza kuracje odmładzające. Pijawki są też często wykorzystywane przy replantacji kończyn, palców, piersi, uszu. Dlaczego?

Ponieważ uważa się, że hirudozwiązki działają pozytywnie na stymulację wzrostu komórek nerwowych (neuronu).

Leczenie za pomocą pijawek daje najlepsze efekty przy: oczyszczaniu organizmu z toksyn, migrenach, bólach kolan, niegojących się ranach, stopie cukrzycowej, zakrzepowym zapaleniu żył, rewitalizacji wątroby, martwicy kończyn, palucha. Leczą one skutecznie choroby i bóle serca, nadciśnienie i niedociśnienie krwi, schorzenia płuc i oskrzeli, przewodu pokarmowego, wątroby, wrzody żołądka i dwunastnicy. Redukują wysoki cholesterol, zwalczają alergie, choroby skóry, odmrożenia, żylaki, zakrzepowe zapalenie żył, niedokrwienia kończyn dolnych, korzonki, chorobę niedokrwienną, zaburzenia metabolizmu. Pomagają w przypadkach trudno gojących się ran, hemoroidów, choroby Buergera, dolegliwości kobiecych, bezpłodności, rwie kulszowej, przy zapaleniu korzonków nerwowych, bólów stawów i głowy, obrzękach powypadkowych, krwiakach, zakrzepach, zakrzepicy, skaz krwotocznych, chorób nerek, reumatyzmu, prostaty, impotencji, dysfunkcji kręgosłupa, agresji, niektórych nowotworach, łuszczycy, paradontozy, chorobach stawów. Od wielu lat leczy się również z ich pomocą odmrożenia.

Hirudoterapia nie generuje negatywnych skutków ubocznych. Nie wolno jej jednak stosować u osób dotkniętych anemią lub hemofilią, niskociśnieniowców, kobiet w ciąży, dzieci poniżej 10 roku życia.

- Mamy 84-letniego pacjenta, który cierpi na chromanie przestankowe. Choroba ta powoduje, że idąc trzeba się co chwilkę zatrzymywać i odpoczywać. Zablokowane są tętnice, króte przekazują do mięśni za mało krwi, a więc i tlenu - opowiada Wiesław Bieniak. Po czym dodaje, że już po pierwszym zabiegu pacjent poczuł, że ma lżejsze nogi i niemal od razu był w stanie pokonać znacznie dłuższy dystans niż zwykle. Wcześniej zatrzymywał się co 20 metrów.

Świetne efekty daje też leczenie miejsc zarażonych gronkowcem, paciorkowcem.

- Bakterie niemal znikają i nie ma ich nawrotów - tłumaczą terapeuci. - W kapitalny sposób usuwają hemoroidy. Wystarczy kilka zabiegów - i nie trzeba robić operacji.

Innej 80-letniej pacjentce, która leczyła pomocą pijawek rwę kulszową, zniknął przy okazji katar sienny, z którym męczya się od lat. Chwalą je także sportowcy.

- Sama miałam skręconą nogę. Jak zaczęła puchnąć w kostce, od razu przystawiłam dwie pijawki. Dopiero po pracy poszłam na pogotowie. Zrobili prześwietlenie i stwierdzili, że nie trzeba już usztywniać kończyny, która wraca do zdrowia - zdradza pani Bogumiła.

Przyłożenie pijawek pozwala pozbyć się stanów zapalnych zatok, notorycznych katarów, bólów zatokowych.

- U nas w domu lekarstw nie ma - mówi Sebastian Bieniak. - Mama zawsze wszystko leczyła pijawkami. Dziś wspólnie z rodzicami przykłada pasożyty schorowanym pacjentom.

Zawodowo Bogumiła Królikiewicz - Bieniak leczeniem pijawkami na dużą skalę zaczęła się zajmować przed trzema laty. Wzięła wówczas udział w łódzkich targach zdrowia. Zabrała tam ze sobą niewielki słoik z pijawkami. Zainteresowanie było tak wielkie, że została przez organizatorów targów wyróżniona. Jej terapię opisały prawie wszystkie lokalne gazety.

Swój gabinet Bieniakowie urządzili w sąsiedztwie największego targowiska w Łodzi - na Górniaku. Pacjentów mają bez liku.

Pewna 84-letnia kobieta zjawiła się u nich z powodu niedokrwienia nogi, którą miano amputować. Po ośmiu zabiegach chirurg nie miał już co robić. Kończyna odzyskała sprawność.

Ale szczególnej popularności przysporzył im 10-letni Kajetan Adamek z Pabianic.

- Trochę się bałem, ale wytłumaczyli mi, że to "pomoże" - mówi chłopiec. - Poprosiłem o małą pijawkę. Taką mi przystawili i poczułem tylko "smyranie". Nic nie bolało.

Duży palec prawej stopy Kajetana z dnia na dzień wyglądał gorzej. Chłopiec chodził do szkoły w łapciu, bo nie mógł założyć butów. Ropiejący paznokieć pokazali chirurgowi. Lekarz go zamroził, a potem chciał ściągnąć, Okazało się to niemożliwe.

- Znieczulenie azotem spowodowało pogorszenie - opowiada Grażyna Niewiadomska, babcia Kajetana. - Przemrożony paluszek zrobił się czarny, lała się z nigo "zepsuta" krew z ropą.

Na targach zdrowia w Łodzi spotkała Bogumiłę Bieniak, a na stoisku zobaczyła słoik z pijawkami. Przypomniały jej się stare metody leczenia.

- Do chorego palca przystawiłam jedną pijawką - wyjaśniła Bogumiła Bieniak. - To był tylko jeden zabieg i pomógł. Palec natychmiast zmienił barwę, nie był już czarny.

Pijawka przyssała się natychmiast i ssała krew chłopca przez kilka minut. Potem ją zdjęto, a palec zabandażowano. Kajetan nie pozwolił zabić pijawki, która uratowała mu palec. Zabrał ją w słoiku do domu i dał na imię: Czesio.

 

Pijawki - HIRUDOTERAPIA. Bogumiła Królikiewicz-Bieniak - leczy najskuteczniej!

10-07-2011 metro

Tadeusz Marczak: Witam ze szczególną estymą, bo jest Pani specjalistką numer 1 w Polsce w dziedzinie hirudoterapii, a zarazem bardzo mądrą i atrakcyjną kobietą. Pani Gabinet jest kameralny i ma prawdziwą duszę, wiedzą o tym pacjenci w całej Europie i przyjeżdżają w nadziei na wyzdrowienie. Setki osób dzięki Pani pokonało chorobę i zaczęło żyć na nowo. Kogo Pani leczy?

Bogumiła Królikiewicz-Bieniak: Wszyscy znajdą u mnie skuteczną pomoc. Wspiera mnie mój mąż Wiesław wybitny autorytet u nas w kraju i na Wyspach Brytyjskich.

T.M.: Co dla Pani jest najważniejsze w leczeniu i opiece nad pacjentem?

Bogumiła Królikiewicz-Bieniak: Trafna diagnoza, jak najszybszy powrót do zdrowia. Wykonujemy skutecznie jako jedyni w Polsce zabiegi po udarze mózgu, u chorych z chromaniem przestankowym, na hemoroidy, kobiet z policystycznym zapaleniem jajników (PCOS). Dlaczego? Bo znamy punkty, w których pijawki muszą być przystawione, wiedzę tę mamy z długoletniego doświadczenia.

T.M.: Jakie metody stosujecie?

Bogumiła Królikiewicz-Bieniak: W celu zapewnienia sterylności używamy nowoczesnej lampy bakteriobójczej. W celu absolutnie trafnej diagnozy muszą być przedstawione USG np. tętnic szyjnych, mózgu. Do lekarzy rodzinnych przychodzą pacjenci, którzy wysyłani są do specjalistów, a do nas przychodzą pacjenci, którzy już leczyli się u spedjalistów. Zresztą Panie Tadeuszu prawda jest taka, że bardzo wielu lekarzy rekomenduje nasz gabinet i nasze metody jako pomocne w leczeniu, a w wielu przypadkach jako jedynie skuteczne.

T.M.: A tak na koniec bardziej prywatnie - jakim Pani jest człowiekiem, jaką kobietą?

Bogumiła Królikiewicz-Bieniak: Kocham świat, ludzi, jestem romantyczna, uwielbiam naturę i miłość. Kocham wiersze Asnyka, a dla relaksu muzykę Shakiry. Teraz odkryłam w sobie zaciekawienie i fascynację tańcem latynoamerykańskim, a w szczególności sambą, ale to już inna bajka Panie Tadeuszu (śmiech)

Dziękuję za rozmowę - Tadeusz Marczak

 

Pijawki rewelacyjne na: żylaki, zakrzepowe zapalenie żył, krwiaki, zakrzepicę, rwę kulszową, zapalenie korzonków nerwowych, bóle po złamaniach, obrzęki powypadkowe, bóle wątroby, choroby płuc i oskrzeli, Pijawki brak wypróżnień, migreny, hemoroidy.

10-02-2011 Gazeta Wyborcza

Poznaj możliwości leczenia pijawkami lekarskimi

Niezdrowy tryb życia, ciężka praca i choroby, które dziedziczymy po naszych dziadkach i rodzicach powodują różne dolegliwości. W naszym gabinecie często gościmy pacjentów z żylakami. Z latami żylaki powiększają się i bardzo często bolą. Nieleczone staję się nie tylko problemem estetycznym lecz również oznaką postępowania procesu chorobowego. Podczas zabiegu pijawki wstrzykują hirudynę (substancję przeciwzakrzepową), która powoduje rozkład zakrzepłej krwi. Leczenie pijawkami pomaga zatem zarówno przeciwdziałać zakrzepom żylnym jak i walczyć z już istniejącymi żylakami. W dalszej części artykułu zamieszczamy wrażenia pacjentów po zabiegach.

Janina C. lat 78 - O wielu lat miałam bronchit, a potem astmę oskrzelową. Ciągle byłam przeziębiona co pogarszało mój stan. Od dziecka nie ćwiczyłam na lekcjach wychowania fizycznego, bo ciągle miałam ataki duszności. Czułam się inna od wszystkich dzieci, bo ciągle brakowało mi powietrza i chodziłam z inhalatorem. Takie życie, to nie życie tylko ciągła udręka i strach, że w każdej chwili mogłam mieć atak. Myśl, że tylko pijawki mogą mnie uratować, nie opuszczała mnie ani nawet na chwilę. Ulotkę o pijawkach przyniosła mi opiekunka i natychmiast umówiłam się na seans domowy. Po 5 zabiegach czułam się bardzo dobrze, ale pomyślałam o 5 kolejnych zabiegach. Teraz czuję się bardzo dobrze. Jestem wdzięczna, że moja opiekunka dając mi ulotkę uratowała mi zdrowie. Brawo pijawki. Co za ulga po zabiegach. Znowu normalnie chodzę i cieszę się życiem.

Bogumiła K. lat 53 - Na słabą pracę jelit cierpiałam od urodzenia (taka się urodziłam, jak mówiła moja mama). Całe życie stosowałam leki, które początkowo działały, ale i to z biegiem czasu przestało działać. Było to nieznośne szczególnie, gdy byłam na urlopie (urlop z lewatywą). Nie chodziłam do toalety po 2 tygodnie. Pora umierać pomyślałam. Poszłam na pijawki 4 razy. Ulga była nieprawdopodobna, a radość nie do opisania. Wstydziłam się o tym mówić, ale wiele osób jest dotkniętych tą przypadłością (temat bardzo wstydliwy). Mnie pomogło i gorąco polecam innym. Pijawki mnie uratowały.

Edyta lat 32 - Od niepamiętnych czasów nie mogłam się cieszyć życiem z powodu nieznośnych bólów głowy. Nie mogłam normalnie funkcjonować, co było tym trudniejsze, ze mam dwójkę małych dzieci. Po pierwszym zabiegu poczułam się świetnie, ale nikomu o tym nie mówiłam, bo nie chciała zapeszyć. Wzięłam jeszcze 4 zabiegi (na wszelki wypadek). Ból minął bezpowrotnie. Od tego czasu polecam pijawki rodzinie i wszystkim znajomym.

Bożena lat 52 - Cierpiałam na hemoroidy od wielu lat. Byłam wyznaczona na operację, ale bardzo się bałam. Dowiedziałam się od siostry, że pijawki są bardzo skuteczne w leczeniu wielu chorób. Teraz jestem po 3 zabiegach. Wszystkie bóle i krwawienia ustąpiły bezboleśnie. Gorąco polecam. Gabinet pijawkowy przy ulicy Piotra Skargi na rynku Górniak w Łodzi to mój gabinet. Tu maja szczęśliwą rękę do zabiegów i każdy pacjent otoczony jest prawdziwą troską i opieką.

Maria lat 65 - Byłam na pięciu operacjach usunięcia żylaków. Lekarz wyznaczył mnie na kolejną operację, pomyślałam, że niedługo zabraknie mi żył w nogach i co wtedy zrobię. Moja mama przypomniała mi jak to żylaki były leczone przez naszą prababcię. Wybrałam gabinet mieszczący się na ulicy Piotra Skargi 8/10 na rynku Górniak w Łodzi. Spróbowałam bo nie miałam innego wyjścia. Po pierwszym zabiegu poczułam ulgę i żylaki przestały boleć. Pani Bogumiła Królikiewicz-Bieniak doradziła, że powinnam przyjść jeszcze kilka razy. Skorzystałam z rady i teraz zapomniałam o żylakach - dzięki pijawkom.

Ewelina. S lat 65 - Miałam nieznośne bóle żylaków od wielu lat. Zaraz po pierwszym zabiegu nogi były lekkie jak piórko. Pieczenie i bóle ustąpiły. Powtórzyłam zabieg kilka razy i teraz mogę wybierać się na długie spacery bez laski. Wracam do starych sprawdzonych metod. Brawo

Edmund R. lat 88 - Miałem zakrzepowe zapalenie żył. Nie pomagały żadne leki. Byłem bardzo zmartwiony, bo nie mogłem nawet wyjść do sklepu. Moje nogi były ciężkie jak ze stali. O gabinecie pijawkowym dowiedziałam się od mojego sąsiada, który był leczony w Domu Rzemiosła na rynku Górniak. Spróbowałem i po 4 zabiegach jestem bardzo zadowolony bo sam mogę wyjść na spacer i czuć się jak nowo narodzony. Gorąco polecam ten gabinet bo tam otrzymałem pełną informację i fachową radę, jakie jeszcze inne choroby można leczyć pijawkami. Teraz kocham pijawki, bo powróciła mi chęć do życia.

Iwona S. lat 65 -Podczas tegorocznej zimy przewróciłam się tak bardzo, że miałam stłuczone biodro, kolano i uderzyłam się w głowę. Miałam potworne czarne siniaki, które nie chciały zejść. Wnuczka moja znalazła w internecie ciekawą informację o pijawkach. Po 3 zabiegach po siniakach i bólu nie było śladu. Teraz każdemu radzę, aby nie bał się pijawek tylko skorzystał z ich uzdrawiających mocy. Jestem znów wesoła i pełna życia. Polecam.

Jan S. lat 50 - Po złamaniu nogi lekarze stwierdzili u mnie zakrzepicę. Byłem załamany. O gabinecie i pijawkach dowiedziałem się od mamy. Po 5 zabiegach wszystkie objawy ustąpiły. Jednak wracam do starych metod leczenia, bo nie szkodzą, a naprawdę pomagają. Noga po złamaniu nie boli i jestem jak nowonarodzony.

Barbara W. lat 80 - Na rwę kulszową cierpię od wielu lat. Raz jest lepiej raz gorzej. Ostatnimi czasy nie mogłam ruszyć się z łóżka, ani spać, bo ból nie pozwalał. Nie miałam chęci do życia, bo leki nie pomagały. Po przeczytaniu artykułu w „Metrze” zamówiłam wizytę do domu. Już po pierwszym zabiegu poczułam się dużo lepiej. Wzięłam 6 zabiegów i teraz już myślę o wiosennych spacerach. Nic mnie nie boli i odzyskałam humor. Poleciłam gabinet pijawkowy na Rynku Górniak wszystkim sąsiadkom. Skorzystały z mojej rady i wszystkie jesteśmy szczęśliwe, że pijawki naprawdę uzdrawiają. Pozdrawiam i gorąco namawiam.

Julian M. lat 75 - Jestem byłym budowlańcem. Na korzonki chorowałam od niepamiętnych czasów. Jest to ból nie do zniesienia. Czasami nie mogłem się ruszać. Życie zbrzydło mi bardzo. Nie pomagały mi żadne maści, leki przeciw bólowe, ani pocieszenia mojej żony. Zdecydowałem się na pijawki. Po 6 zabiegach jestem bardzo zadowolony i jednocześnie żałuję, że nie wpadłem na ten pomysł dużo wcześniej. Nie czekajcie, że samo przejdzie. Ulga po zabiegach jest nieporównywalna. Nie ma jak pijawki!!!

Julita W. lat 60 -W sierpnie 2009 roku złamałam nogę w stawie skokowym. Miałam wstawione śruby, druty i gwoździe. Ból był niemożliwy do opanowania. Poruszałam się o dwóch kulach. Skorzystałam z rady mojej przyjaciółki, aby spróbować zabiegów z pijawkami. Udało się. Już po 6 zabiegach nie korzystałam z kul, a noga jest jak nowa i nie boli. Niedługo wraz z koleżanką wybieramy się na tańce, bo w tak młodym wieku nie można się oszczędzać.

Zdzisław B. lat 40 -W lipcu miałem poważny wypadek samochodowy. Byłem połamany, posiniaczony i miałem liczne obrzęki. W szpitalu rodzina nie mogła mnie poznać tak byłem poturbowany. Pacjent leżący obok mnie polecił mi pijawki. I stał się cud. Po 10 zabiegach czuje się świetnie i nic mnie nie boli. Niektórzy zdrowi ludzie brzydzą się pijawek, a ja jestem pewny, że uratowały mi zdrowie i życie. Moje kochane pijawki.

Ramona lat 68 - Całe Życie jadłam dużo i tłusto. Lubiłam pojeść do syta. W gabinecie lekarskim dowiedziałam się, że mam powiększoną wątrobę o 11 centymetrów. Po 10-krotnej kuracji pijawkowej moja wątroba jest jeszcze powiększona o 3 centymetry, o czym dowiedziałam się od lekarki. Schudłam 20 kg, bo wątroba została oczyszczona. Warto spróbować, bo naprawdę pomaga. Jestem lżejsza i humor mi dopisuje.

 

Takie opowieści pacjentów o leczniczym działaniu pijawek można by przytaczać bez końca. Tysiące pacjentów zrażonych niepowodzeniem dotychczasowych kuracji, uwierzyło w moc uzdrawiania pijawek. Najbogatsze na świecie koncerny farmaceutyczne badają ślinę pijawki, aby potem wyprodukować leki. Skorzystajmy jeszcze raz z dobrodziejstw natury i dawno sprawdzonych, starych sposobów leczenia. Natura nie truje i nie zabija. Daj szansę sobie i pijawkom. Nie czekaj na ostatnią chwilę, bo może się poprawi.

Nie zwlekaj! Dzwoń dzisiaj!

508 738 884
516 261 555

Opracowano w oparciu o wywiady z pacjentami. -Sebastian Bieniak.

Pijawki po udarze mózgu

10-07-2010 Metro

48 letni łodzianin mówi o cudzie

W lutym tego roku świat Pana Karola legł w gruzach. Doznał udaru mózgu i miał sparaliżowaną prawą stronę ciała. Nie mógł mówić i porozumiewać się z rodziną. Był zrezygnowany, znerwicowany i coraz bardziej tracił nadzieję na powrót do zdrowia.

Wszystko zmieniło się dokładnie 5 miesięcy później. Po pierwszym zabiegu hirudoterapii, czyli leczenia pijawkami zaczął swobodnie rozmawiać z rodziną i czytać.

Pan Karol przed udarem był okazem zdrowia, ale po udarze, gdy choroba uniemożliwiła mu swobodne poruszanie się rozmawianie- załamał się kompletnie.

Nie chciał korzystać z pomocy najbliższych i czuł się ciężarem dla rodziny.

Ćwiczenia rehabilitacyjne nie przynosiły poprawy, co jeszcze bardziej pogorszyło stan psychiczny Pana Karola. żona Pana Karola znalazła ogłoszenia w prasie o gabinecie hirudoterapii mieszczącym się w Łodzi przy ul. Piotra Skargi 8/10 (Rynek Górniak) lokal 5A na parterze. To była ostatnia deska ratunku, aby utrzymać przy życiu Pana Karola. żona Pana Karola pomyślała, że warto spróbować, tym bardziej, że lekarze nie umieli powiedzieć dy i czy w ogóle nastąpi poprawa.

Pierwsza wizyta odbyła się w domu pacjenta. Pan Karol zaraz po zabiegu był wycieńczony i usnął. żona zmartwiła się, zaraz po zabiegu miał przjść logopeda. To co się stało pół godziny po zabiegu można uznać cudem. W momencie gdy Pan Karol usłyszał dzwonek obudził się i dziarsko poszedł otworzyć drzwi.

Od razu energicznie zabrał się do ćwiczeń i zaczął czytać całe zdania(przed zabiegiem nie mógł przeczytać ani jednego zdania). Pani logopeda była zdumiona, bo jeszcze nigdy nie widziała tak szybkiej poprawy.

To wyglądało na cud. Pan Karol poczuł się świetnie i zaczął robić duże postępy w rehabilitacji.

- Pomogło, jestem szczęśliwy i zacząłem życie na nowo - mówi Pan Katol.

Mówimy tu o cudzie, ale to nie jedyny cud w Naszym gabinecie - mówi hirudoterapeutka Bogumiła Królikiewicz-Bieniak. Przytaczamy wypowiedzi pacjentów:

Iwona lat 34 stosowałam aparat słuchowy od wielu lat. Po drugim zabiegu zdjęłam aparat całkowicie , bo nie był potrzebny.

Kajetan A. lat 10 mój paluch u nogi był przeznaczony do amputacji (taka diagnoza była stwierdzona przez 5 lekarzy). Po pierwszym zabiegu z jedną pijawką paluch był zdrowy. Czytała o tym cała Polska. Jestem bardzo szczęśliwy i zdrowy- mówi Kajetan.

Lech M. lat 32 - cierpiałem na padaczkę od 6 roku życia. Miałem ataki 3-4 razy dziennie i nie mogłem nigdzie poruszać się samodzielnie, co było udręką dla mnie i rodziny. Po 3 zabiegach padaczka ustąpiła. Od 5 miesięcy po kuracji atak nie powtórzył się ani razu.

Jolanta K lat 36 od wielu lat cierpiała na migreny. Po dwóch zabiegach migrena zniknęła. To wszstko dzięki pijawkom.

Ewa S. lat 53 - od 6 roku życia leczyłam się na zatoki. Po 3 zabiegach bóle głowy, zatok i katar ustąpiły bezpowrotnie. Szczerze polecam zabiegi.

Wiesław K. lat 50 od 3 miesięcy miałem zapalenie okostnej. Byłem przez ten czas leczony przez 3 chirurgów szczękowych bez rezultatów, bardzo cierpiałem. Po jednym zabiegu wszystko ustąpiło. Jestem wdzięczny pijawkom.

Ewelina M. lat 75 miałam bóle żylaków od wielu lat. Po pierwszym zabiegu nogi były lekkie. Pieczenie i bóle ustąpiły. Brawo pijawki.

Iwona S. lat 60 cierpiałam z powodu braku wypróżnień. Po 3 zabiegach nie mam kłopotów i polecam.

Remigiusz J. lat 82 po pierwszym zabiegu w czasie leczenia żylaków, mój wielo-letni katar sienny ustąpił.

Hirudoterapeutka Bogumiła Królikiewicz-Bieniak mówi:

Zapraszam do gabinetu leczenia pijawkami. Dzięki pijawkom wiele osób odzyskało zdrowie, a choroby, które przez wiele lat nie dawały za wygraną - ustąpiły bezpowrotnie. Warto spróbować. Daj szansę pijawkom i sobie. Nie zwlekaj. Zadzwoń i umów się dzisiaj.

Pijawki na udar mózgu

30-06-2010 Express Ilustrowany link1

W styczniu tego roku świat pana Karola zawalił się. 48-letni mężczyzna doznał rozległego udaru niedokrwiennego mózgu. Kiedy odzyskał świadomość, miał sparaliżowaną lewą stronę ciała,
nie mówił, nie był w stanie porozumieć się z rodziną.

Zaledwie cztery miesiące później mógł swobodnie rozmawiać i czytać. A to za sprawą pijawek, które jego żona Ilona uparła się postawić.

- Mąż był przed wypadkiem bardzo aktywny, a po udarze załamał się - wspomina kobieta.

- Nie chciał egzystować zdany na łaskę najbliższych.

Po dwóch tygodniach terapii w szpitalu im. Barlickiego pana Karola (w identycznym stanie jak tuż po udarze)przeniesiono na rehabilitację do szpitala im Jonschera. Mozolne ćwiczenia również nie przynosiły spektakularnej poprawy. To z kolei wpływało na pogłębiającą się depresję chorego.

- I wtedy znalazłam ogłoszenie o gabinecie, w którym stawiają pijawki - wspomina pani Ilona.

- Mąż początkowo nie chciał o tym słyszeć (nauczyliśmy się jakoś porozumiewać, chociaż Karol miał trudności z mówieniem), ale ja uznałam, że warto spróbować. Skoro lekarze nie mogą zalecić nic poza fizykoterapią ani nie umieją określić, kiedy nastąpi poprawa, to nie mamy nic do stracenia.

Hidudoterapeutka Bogumiła Królikiewicz-Bieniak na pierwszą wizytę przyjechała do doamu chorego. Po niemal godzinnym zabiegu pan Karol wycieńczony zasnął, chociaż czedała go wizyta logopedy.

- Te zajęcia bardzo go denerwowały i drażniły - dodaje żona chorego.

- Mąż był sfrustrowany, że nie pamięta liter, że nie czyta płynnie, tylko duka jak pierwszak.

Tymaczem stał się cud. Godzinę po zabiegu z pijawkami pan Karol obudził się pałen energii i w dobrym humorze. Cętniesięgnął po ksążkę i zaczął czytać nimal bez problemów. Przypomniał sobie też trudne słowa i stare historie. Czuł się świetnie. Od tego momentu zaczęła wracać mu pamięć, zaczął lepiej mówić i robić postępy w rehabilitacji. Cjętnie też uczestniczy w terapii z pijawkami, chociaż musi w jej trakcie wysiedzieć ponad godzinę, mając stworzenia przyczepione do karku, za uchem i do głowy.

- Najważniejsze, że pomogło - mówi pan Karol.

- Aż chce się żyć.

Pijawka, która uratowała paluch chłopca przed amputacją

07-11-2009 Gazeta Wyborcza

Po kilku zabiegach hirudoterapii poczułem w sobie drugą młodość. Dawno nie czułem się tak zdrowo. Jestem agentem reklamy, towarzyszyła mi młoda graficzka patrzyłem na nią z zachwytem po kilku zabiegach hirudoterapii, jej cera była piękna i prowokująca. hmm... rozmarzyłem się.

W drzwiach przywitała nas mgr. Bogumiła Królikiewicz-Bieniak (dyplomowany hirudo-terapeuta) wraz ze swym mężem Wiesławem.

Proszę powiedzieć nam na czym polega fenomen leczenia pijawkami?

- Pewnego dnia mówi Pani Bogumiła - do naszego Gabinetu Leczenia Pijawkami (mieszczącego się przy ulicy Piotra Skargi 8/10 Dom Rzemiosła) przyszła stroskana kobieta. - Mój 10 letni wnuczek będzie miał amputowany paluch. Może pijawki pomogą?

Następnego dnia po 20 minutach zabiegu paluch był zdrowy.

Czy to czary?

- Nic podobnego - dopowiada hirudoterapeutka Bogumiła Królikiewicz-Bieniak.

Czy leczenie pijawkami jest cenione również w innych krajach?
Wiem, że macie Państwo praktykę zagraniczną.

Oczywiście - odpowiada Pan Wiesław - leczenie Pijawkami budzi coraz większe zainteresowanie nie tylko w Polsce. Labolatorium w Londynie hoduje pijawki, które są dostarczane głównie do szpitali w Europie Zachodniej. Za wschodnią granicą Polski pijawki również są popularne, a na Ukrainie można studiować hirudoterapię. W naszym kraju obserwuje się dość dynamiczny rozwój tej gałęzi medycyny naturalnej, szczególnie w obliczu badań naukowych, które pokazują, że w ślinie pijawek znajduje się wiele substancji aktywnych biologicznie, stanowiących bardzo wartościowy lek. Należy do nich hirudyna - najlepszy z istniejących środków przeciwzakrzepowych. Apyraza zmniejsza lepkość krwi. Antyelastaza spowalnia proces starzenia się skóry. Lipazy i erastazy powodują rozkład tłuszczów. Eglina jest silnym środkiem przeciwzapalnym. Destabilaza powosuje rozkład zakrzepłej krwi, a zawarta w niej prostaglandyna regeneruje naczynia krwionośne, reguluje poziom cukru i ciśnienie krwi. Hialuronidaza i chloromycentyna to silne, naturalne antybiotyki. Znajdują się tutaj również substancje znieczulające, rozszerzające naczynia krwionośne a nawet neuropeptydy, które zawierają endorfiny zwane hormonami szczęścia oraz neurotransmitery - związki mające wpływ na zmniejszenie odczuwania bólu, niepokoju, depresji i na wywołanie snu. Toteż hirudoterapia ma często istotny wpływ na poprawę stanu zdrowia jak również znakomicie wspomagają leczenie.

Panie Wiesławie widziałem na Targach, że Wasze stoisko zawsze budziło ogromne zainteresowanie.

Panie Tadeuszu nasza firma HIRUMED, mieszcząca się przy pl. Niepodległości zaprezentowała hirudoterapię na Targach Zdrowia Expo w listopadzie 2008 roku jako pierwsza i zdobyła tam wyróżnienie. Moja żona - Bogumił Królikiewicz-Bieniak, założycielka HIRUMEDu mówi, że niektórzy pacjenci czują wyraźną poprawę po pierwszym zabiegu, inni nieco później - po pięciu, sześciu zabiegach. Czasami stan chorych jest tak poważny, że medycyna konwencjonalna jest bezradna, ale nawet wówczas można niekiedy pomóc im hirudoterapią. Pijawka z Hirumedu "uratowała" paluch (duży palec stopy) dziesięcio-letniego chłopca przed amputacją (jedna pijawka i jeden zabieg!!!). Również po jednym zabiegu przeszły kilku osobom bóle migrenowe.

Pani Bogumiło z czym przychodzą pacjenci?

Pijawki mogą wspomagać leczenie wielu chorób: hemoroidów, żylaków, astmy, bronchitu, odleżyn, zatok, ale najczęściej pacjenci Hirumedu mają problemy z układem krążenia, z naczyniami krwionośnymi, chorobami poszczególnych narządów, bólami o różnej etiologii, czy trudno gojącymi się ranami. Można również zastosować hirudotereapię jako terapię odmładzającą, wstrzymującą procesy starzenia, w tym poprawiającą pamięć.

Czyli rozpoczynamy zabied, dziękuję za rozmowę - Tadeusz Marczak

Pijawka ocaliła mi paluszek

22-05-2009 Fakt

Tak narodziła się wielka przjaźń chłopca i pasożyta. Zabieg z pijawką uchronił małego Kajtka przed amputacją palca u nogi. Chłopiec w podziękowaniu ocalił pijawkę od śmierci i wziął ją do domu.

Pijawka to obrzydliwy pasożyt, który przywiera do skóry człowkeia i wysysa jego krew. Do niedawna Kajetan Adamek (10l.) z Pabianic na samą myśl o pijawkach miał dreszcze z obrzydzenia. Ale teraz nie wyobraża sobie życia bez sego nowego przyjaciela o imieniu Czesio. Losy Kajtka i pijawki płączył odmrożony palec chłopca. To właśnie Czesio ocalił go przed niechybną amputacją.

Kiedy Kajtek odmroził sobie największy palec, ten stał się zupełnie czarny. Chłopiec i jego rodzice byli załamani. Lekarze uorzedzali, że martwica może postępować. Już wkrótce chłopiec mógł trafić pod nóż. Pozbawionoby go palca, a to oznaczało jedno: kalectwo!

Wtedy jednak do akcji wlroczyła babcia Kajetana. Grażyna Niewiadomska (58l.) zaprowadziła go do lekarza, który stosuje niekonwencjonalne metody leczenia. Przystawił on cierpiącemu chłopcu do palca pijawką. Ani rodzina, ani sam chłopiec nie wierzyli własnym oczom. Ale z jego palca z każdą minutą schodził czarny kolor i obrzęk. Im bardziej puchła od jego krwi pijawka, tym paluszek wyglądał zdrowiej. Po półgodzinie pijawka odpadła od palca. Palec Kajtka znowu wyglądał jak dawniej. Po zabiegu lekarz chciał wyrzucić pasożyta. Ale Kajetan stanowczo zaprotestował. - Nie mogłem jej tego zrobić, uratowała mój palec - opowiada. Teraz żyją sobie oboje w pokoju Kajtka, niczym w znanej z lekcji biologii symbiozie. Kajtek umieścił pijawkę w specjalnie przygotowanym słoiku i nazwał ją Czesio - po bohaterze kreskówki, którą wręcz uwielbia. Czesio dostał wspaniały apartament, pełen kamyków i roślin, ozdobiony papierowymi medalami, które chłopiec opatrzył tytuł

- nazywa Czesia m.in. największą i najładniejszą pijawką świata. - Nigdy nie pozwolę jej skrzywdzić - twardo zapowiada. I już planuje, że w przyszłości będzie prowadził badania naukowe, najchętniej... z pijawkami

Marek Juśkiewicz

10-letni chłopiec uniknął amputacji dzięki pijawce

17-10-2009 Express Ilustrowany link1 link2, Wirtualna Polska link1

...Lekarz dyżurny natychmiast skierował ich do szpitalu w Łasku ze stwierdzeniem, że małego pacjenta czeka amputacja. – Bardzo się wtedy przestraszyłem, zacząłem nawet płakać – mówi Kajetan. – Więc mama zabrała mnie do rejonowej poradni, gdzie przyjmowała moja pani doktor, żeby skonsultować decyzję tamtego lekarza. – Niestety, kiedy ona to zobaczyła, to się tylko za głowę złapała – wspomina babcia. – Też wysłała nas do szpitala z nadzieją, że lekarze, nim utnąpalec, spróbują go uratować. Wtedy Grażyna Niewiadomska pomyślała, że warto spróbować jeszcze jednego sposobu – hirudoterapii. Chociaż nie wiele wiedziała o pijawkach, słyszała, że są skuteczne. Namówiła więc córkę, żeby przywiozła chłopca do Łodzi do hirudoterapeutki, pani Bogumiły. – To wyglądało tragicznie – wspomina terapeutka. – Usunięcie palucha uczyniłoby Kajetana niepełnosprawnym na całe życie. Przystawiłam więc obok paznokcia pijawkę...

Pasożyt dla zdrowia

27.05.2009 Express Ilustrowany link1

...Pijawki, żyjące w naturalnych warunkach w płytkich zbiornikach wodnych żywią się krwią ludzi i zwierząt, które wejdą do wody. Wraz z krwią wchłaniają bakterie, wirusy, grzyby, a nawet priony wywołujące chorobę
szalonych krów, które kolejno przekazują następnemu żywicielowi. – Dlatego każda pijawka jest użyta w terapii tylko jeden raz, nawet jeśli pacjent przychodzi na serię zabiegów, nie dostaje „swoich” pijawek tylko
zawsze nowe – tłumaczy Bogumiła Królikiewicz-Bieniak, hirudoterapeutka...

Tybetańska czaszka i pijawki

25.04.2009 Express Ilustrowany link1

...Dużym zainteresowaniem zwiedzających od chwili otwarcia targów cieszy się stoisko łodzianki Bogumiły Królikiewicz-Bieniak, która specjalizuje się w przystawianiu pijawek...

Trzy dni z naturoterapią

10.04.2009 Express Ilustrowany link1

...W czasie XVII Festiwalu Zdrowia i Niezwykłości nie zabraknie hirudoterapeutki Bogumiły
Królikiewicz-Bieniak (laureatka nagrody Złotego Promienia Expressu Ilustrowanego
w listopadzie
2008 roku), która na miejscu będzie przystawiać pijawki lecznicze i zdradzać tajniki tej metody terapeutycznej...

Hirudoterapia wraca do łask

10.12.2008 Express Ilustrowany link1

...45-letni Piotr Świątek ma za sobą pierwszy zabieg z pijawkami. Na jego plecach, w okolicy odcinka lędźwiowego kręgosłupa umieściła je Bogumiła Królikiewicz-Bieniak, dyplomowana hirudoterapeutka. Łodzianka już od dwudziestu lat zajmuje się stawianiem pijawek. Ta bardzo stara, licząca tysiące lat metoda wraca do łask. – W czasie zabiegu, tylko na początku poczułem delikatne łaskotanie po plecach – opowiada Piotr Świątek. – Potem już nic nie czułem, natomiast po zabiegu ustąpił ból pleców i mrowienie w rękach. To mrowienie dokuczało mi od lat każdego dnia, dlatego ucieszyłem się, że ustąpiło....

Żyworódka hitem festiwalu zdrowia

12.11.2008 Express Ilustrowany link1

...Peruwiańska żyworódka, uprawiana z powodzeniem przez łódzkiego radiestetę i ogrodnika Ryszarda Nowakowskiego, była przebojem XVI Festiwalu Zdrowia i Niezwykłości. Dlatego redakcyjne jury
przyznało Złoty Promień właśnie za tę niezwykłą roślinę. Wyróżnienia otrzymali również: bioenergoterapeuta Jan Wróbel, hirudoterapeutka Bogumiła Królikiewicz-Bieniak oraz Oleh Nadashkevych z firmy Nami za szampony na bazie serwatki mlecznej...

...Drugie wyróżnienie przyznaliśmy łodziance Bogumile Królikiewicz-Bieniak, która zajmuje się hirudoterapią. Ta metoda wraca do łask. Hirudoterapia, czyli leczenie pijawkami, swą historią sięga starożytności. Chociaż
niektórym wydaje się okrop na i przerażająca, jest bardzo skuteczna w wielu schorzeniach.
– Ja się zajmuję hiru doterapią już 20 lat – mówi Bogumiła Królikiewicz-Bieniak. – Zabieg trwa dwie godziny.
Pacjenci są zaskoczeni, że w czasie przystawiania pijawek czują jedynie lekkie swędzenie, a potem już nic. Kiedy pijawka wypije swoją porcję krwi – ok. 50 ml – sama odpada od ciała pacjenta. Pijawki, które wykorzystuje pani Bogumiła, pochodzą z profesjonalnej hodowli w Opolu...

Pijawki,świecowanie uszu i masaże

10.11.2008 Express Ilustrowany link1

...Hirudoterapeutka Bogumiła Królikiewicz-Bieniak przykłada pijawki Piotrowi Świątkowi. Od dziesięciu lat cierpię na bóle kręgosłupa – mówi Piotr Świątek. – Brałem już różne zabiegi, a teraz z ciekawości chciałem spróbować pijawek. Jeśli mi pomogą, to wspaniale...

 

 

projektowanie stron: Agencja Reklamowa Z-DESIGN

Katalog stron Zdrowie i Uroda ASR